Albania 2015

http://instytutmeteo.pl/userwidget/sitewidgets?id=3&city_id=782061

Wprowadzenie

W czerwcu 2015 roku jedziemy do środkowej Albanii, by kilka dni spędzić na szutrowych górskich drogach pomiędzy Tiraną i Peshkopi. Na mapce zaznaczony jest obszar, na którym znajdują się off-roadowe odcinki naszej wyprawy. W dalszej częsi tego opisu znajdziecie informacje o tym jak się przygotować do wyjazdu oraz poznacie plan trasy.

Mapka miejsc docelowych

 

 

 

Mapka ogólna Albania 2015Plan podróży

Trasa została rozpisana na 10 dni i liczy łącznie około 3500 km. Poszczególne etapy (dni) podróży przedstawione są na mapce. Szczegółowe dane do nawigacji znajdują się na stronie Albania 2015 – Nawigacja ….

Dzień pierwszy

Zbiórka

Wspólną podróż zaczynamy w Żorach na stacji benzynowej Shell położonej przy ulicy Zjednoczonej Europy 25. Każdy dociera tam według indywidulanego planu. Zbiórka została wyznaczona na godzinę 8:30. Ze stacji ruszamy o 9:00. Proponuję zatankować do pełna, zaopatrzyć się w niezbędne rzeczy na ostatnim postoju w Polsce i jazda !

 

Żory Shell - mapka

Żory Shell

 

 

 

 

Przebieg trasy

Od miejsca zbiórki do hotelu pod Szeged mamy do pokonania ok. 540 km. Każdy we własnym zakresie kupuje winietę węgierską. Można ją zakupić przez PZM. Jeśli znacie inną (tańszą) metodę zakupu to proszę o jej ujawnienie.

D1-mapa

  1. Ruszamy z Żor w kierunku na Skoczów drogą numer 81
  2. Za Pawłowicami skręcamy w prawo na drogę numer 938 która doprowadzi nas do Cieszyna.
  3.  W Cieszynie wjeżdżamy na E462, omijamy miasto do północy, pokonujemy granicę na Olzie i jesteśmy w Czeskiej Republice !
  4.  Dalej trasą E75 kierujemy się na Cadcę i Żylinę, gdzie na stacji Agip robimy pierwszy postój. Pokonaliśmy od Żor 108 km i nadeszła pora na rozprostowanie kości.
  5.  Z Żyliny drogą E50 jedziemy na Martin.
  6.  Z Martina drogą nr 65 (R3) a potem R1 podążamy do Zwolenia.
  7.  Ze Zwolenia jedziemy na południe trasą E77 w kierunku granicy z Węgrami. Na Slovnafcie przed przejściem robimy kolejny postój. Pokonaliśmy do Żiliny 177 km więc najwyższa pora na odpoczynek.
  8.  Po przerwie przekraczamy granicę Węgierską i kierujemy się drogą nr 2 w kierunku miasta Vac, ale przed nim wpadamy na M2 i trzymamy się tej autostrady do jej wjazdu na M0.
  9.  Autostradą M0 jedziemy wokół Budapesztu aż do skrzyżowania z M5.
  10.  Wjeżdżamy na M5 i jedziemy w kierunku Szeged, aby za chwilę zatrzymać się na stacji benzynowej Inarcs na popas. Pokonaliśmy kolejne 124 km. Pora na wypoczynek.
  11.  Ruszamy ze stacji i cały czas M5-tką jedziemy w kierunku Szeged.
  12.  Zjeżdżamy zjazdem nr 159 na M45 i już po dosłownie chwilce zjeżdżamy z niej na drogę nr 5 na północ. I właściwie jesteśmy na miejscu. Kolejne 131 km pokonane.

 

 

Szeged-hotelNasz nocleg będzie miał miejsce w zajeździe Fehertoi Halaszcsarda es Panzio. , który położny jest niedaleko autostrady przed Szeged.

Dojazd na pierwszy nocleg planowany jest na godzinę 18:00, co daje nam średnią prędkość podróży na poziomie 61 km na godzinę. Nie mamy zatem zbyt wiele czasu na pogawędki na postojach, ale nie musimy także zasuwać w szalonym tempie, co powinno uratować nasze „kostki” przed przedwczesną śmiercią a nasze pośladki przed nadmiernym wypłaszczeniem. Po drodze zjemy oczywiście gulaszową na ostro.

 

D2-mapaDzień drugi

Śniadanie jemy o 8:00 i ruszamy w trasę o 9:00. Mamy do pokonania 656 km przez Serbię i Macedonię. Kolejno będziemy mijać Nowy Sad, Belgrad, Nisz, Leskowacz i Kumanowo,  by ostatecznie dotrzeć do stolicy Macedonii – Skopje. Trasa liczy około 660 km, głownie autostradami i drogami szybkiego ruchu. Za autostrady w Serbii zapłacimy ok 7-8 euro za jeden motocykl, a za cały przejazd przez autostrady w Macedonii oddamy 10 złotych. Średnia prędkość podróży na ten dzień to 82,5 km. Trzeba zatem utrzymywać dobre tempo i nie marudzić na postojach. Plan zakłada dotarcie do celu o godzinie 17:00. Dlaczego tak wcześnie ? Bo w Skopje urodziny obchodzi nasz kolega i nie możemy się spóźnić na imprezę, a przecież nie pójdziemy na nią w ubraniach po całym dniu w siodle !

  1. Ruszamy z zajazdu w Szeged i wracamy na M43 a potem na M5 i dojeżdżamy do granicy z Serbią.
  2.  Pokonujemy przejście i kontynuujemy jazdę drogą E-75 najpierw w kierunku Suboticy, a potem Nowego Sadu. Następnie mijamy Belgrad i za Belgradem zatrzymujemy się na stacji Łukoil po przebyciu 151 km. Tankowanie, wypoczynek.
  3.  Ruszamy ze stacji i kontynuujemy jazdę E-75 na południe do kolejnej stacji – tym razem Nis Petrol po pokonaniu 162 km. Znowu popas.
  4.  Kontynuujemy jazdę E-75, przekraczamy granicę z Macedonią, mijamy Kumanowo i bierzemy namiar na Skopje. Od stacji Nis Petrol do hotelu mamy 210 km.

Na tę noc zatrzymamy się w hotelu Ani. Ciekawostka: niedaleko od hotelu znajduje się ulica Kosturski Heroi. Muszę ją zobaczyć i zrobić sobie fotkę z nazwą tej ulicy 🙂 Hotel nie grzeszy luksusami, ale w ciągu 10-minutowego spaceru można dojść do zabytkowego centrum miasta, gdzie znajdziemy zapewne jakieś dobre miejsce na obchodzenie urodzin. Spacer będzie także okazją do obejrzenia tego miasta, które słynie z szybką rosnącej liczby pomników, które mają za zadanie udowodnić, że Macedończycy to stary i zasłużony dla świata naród – tak się buduje tożsamość narodową !

D3-mapaDzień trzeci

Trasa na ten dzień nie jest długa, bo liczy 156 km w najkrótszej wersji. Naszym celem jest Peshkopi w Albanii.

  1. Ze Skopje wpadamy na E-65 i jedziemy nią aż … do stacji benzynowej S-petrol położonej w Gostivarze w odległości 67 km od hotelu. Tankujemy, odpoczywamy i ruszamy dalej.
  2. Kontynuujemy jazdę przez 11 km aż do skrzyżowania z drogą 409, na którą wjeżdżamy.
  3. Stąd mamy 12 km do rozwidlenia przy jeziorze Mavrovo, na którym podejmiemy decyzję o ewentualnym przejeździe przez Park Narodowy Mavrovo.
  4. Kontynuujemy jazdę drogą 409 do mostu na Malej Rijece położonego 33,5 km dalej.
  5. Stąd mamy 10 km do stacji benzynowej Deniz Petrol.
  6. Do granicy z Albanią zostało nam 6 km nadal drogą 409.
  7. Za granicą droga zmienia oznaczenia na SH44. Po przejechaniu kolejnych 12 km dojeżdżamy do rozwidlenia, na którym możemy podjąć decyzję o szybkim wypadzie na off-road do miejscowości Ilnice.
  8. Do hotelu w Peshkopi zostało nam 7 km.
  9. W Peshkopi zakładamy bazę na dwa noclegi w najlepszym w mieście hotelu Piazza. 🙂

MavrovoW zależności od naszej kondycji i od godziny startu, mamy możemy zaliczyć pierwsze off-roadowe odcinki. Pierwszy z nich znajduje się jeszcze na na terytorium Macedonii i przebiega przez park narodowy Mavrovo. Trasa liczy 30 km, czyli o mniej więcej tule co jazda drogą 409.

Nie nadkładamy kilometrów, ale tempo jazdy nam spadnie. Mamy za to szansę na podziwianie pięknych widoków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

mavrowo

Osoby zainteresowane większą ilością informacji o tym miejscu zapraszam na pełen ciekawych obserwacji blog panhoryzontu.wordpress.com . W przypadku, gdy zrezygnujemy z tego odcinka off-road, atrakcją będzie zwiedzanie klasztory Sv. Jovan Bigorski. Więcej informacji o tym miejscu na ww. blogu.

 

 

 

 

 

 

D3-odc2-Ilnice-mapaTo jednak nie koniec off-roadu w tym dniu. Już na terenie Albanii, jeszcze przed dojazdem do Peshkopi mamy możliwość zrobienia dwóch krótkich wypadów w góry. Mapki obok.

Ten pierwszy odcinek liczy (w obie strony) ok. 20 km.

 

 

 

D3-odc3-Radeshit-mapa

Druga trasa liczy około 25 km w obie strony.

 

 

 

 

 

 

D4-mapaDzień czwarty

W tym dniu wykonamy pierwszą trasę off-road ze startem i finiszem w Peshkopi. Trasa liczy około 120 km i przejeżdża przez park narodowy Lure, którego główną atrakcją są piękne polodowcowe jeziora położone wśród malowniczych gór. Mapka trasy obok.

Jedziemy „na pusto” z minimalnym bagażem i serwisówką.

 

 

 

 

 

 

Lure-palmtreeproduction
Zdjęcie ze strony palmtreeproduction.com – dzięki autorowi tej fotografii poznaliśmy doskonałe opisy tras off-road w Albanii

Z uwagi na problemy z pokryciem map w nawigacjach motocyklowych w tym dniu czeka nas nawigowanie na podstawie map topograficznych. Jak nas znam, zajmie nam to trochę czasu 🙂

peshkopi krujeDzień piąty

Opuszczamy Peshkopi i zmieniamy bazę na Kruje. Nasza trasa przecina góry w osi wschód-zachów i prowadzi przez przez Burell do Kruje. Odcinek liczy 127 km w zdecydowanej większości off-roadem. Z tego 112 km to przejazd z Peshkopi do Kruje, a kolejne 15 km to trasa na szczyt górujący nad Kruje, z punktem widokowym.

W Kruje nocujemy w apartamentach Rooms Emiliano położynych na zamku Skanderbega – największego bohatera narodowego Albanii. To będzie nasza baza na dwa noclegi. Chętni mogą zwiedzić zamek. Będzie też okazja do nabycia wspaniałych pamiątek. Andrzej znajdzie zapewne jakieś ptaszki dla szwagra, teścia, taty i reszty rodziny. Alkowi polecam lokalne nakrycia głowy, bo wiem, że lubi 🙂

Pętla KrujeDzień szósty

To będzie ciężki dzień ! Kolejna jazda na pusto po górach. Tym razem dłuższy odcinek, bo liczący blisko 200 km z tego zdecydowana większość poza asfaltem. Jedziemy na pusto, podziwiamy widoki i czerpiemy przyjemność z jazdy. Wyzwaniem będzie nawigowanie, moja nawigacja, nawet z najnowszymi mapami nie widzi pewnych odcinków dróg.

Trasa wyrysowana na mapce zapewne ulegnie modyfikacjom w trakcie jazdy. Wieczorem wracamy do Kruje na nocleg.

 

 

 

Kruje_kotorDzień siódmy

Opuszczamy Kruje i kierujemy się na północ w kierunku Kotoru. Do Szkodry lecimy asfaltem. Wjeżdżamy na teren Czarnogóry i gorszej jakości drogami położnymi wzdłuż zachodniego brzegu jeziora szkoderskiego posuwamy się w kierunku Cetinje – dawnej stolicy Czarnogóry. Jeszcze przed Cetinje zaliczamy rejs łodziami po rzece Crnojevicy. Po minięciu Cetinje jedziemy przez park narodowy Lovcen i słynną serpentyną spadamy do Kotoru na nocleg. Trasa na mapce pokazuje jeszcze na terenie Albanii odcinek off-road, ale pewnie z tego zrezygnujemy na rzecz rejsu. Trasa liczy 245 km.

 

 

 

 

 

 

PowrótDzień ósmy, dziewiąty i może dziesiąty

Powrót z Kotoru do Polski pozostawiam bez szczegółowego rozpisania. Myślę, że odrobina improwizacji w starym dobrym stylu nie zaszkodzi naszej ekipie. Jeśli będziemy czuli niedostatek jazdy poza asfaltem, to bośniackie góry będą dobrą okazją do uzupełnienia braków. Jeśli pojawi się hasło „pora do domu”, wówczas asfalt będzie naszym sprzymierzeńcem.  Jedna z propozycji przykładowej trasy zawarta jest poniżej – starałem się unikać „starych ścieżek”. Ósmego dnia ruszamy z Kotoru do Banja Luki (430 km). Dziewiątego dnia z Banja Luki do Brna (622 km). A z Brna już do domów (do Namysłowa 320 km). Trasę podzieliłem na 3 dni, tak aby możliwe było dotarcie do każdego miasta w Polsce w tym czasie.

 

4 Comments Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s