Maroko – plan

Moto.Morocco 2010|- Checklist

Dokumenty

  1. Paszport ważny co najmniej sześć miesięcy po dacie opuszczenia Maroka.
    Obywatele polscy udający się do Maroka są zwolnieni z obowiązku wizowego na okres do 90 dni. Przy prze­kra­czaniu granicy władze marokańskie mogą żądać udoku­men­towania odpowiednich środków finansowych na pobyt (gotówka, karty kredytowe, wyciąg z konta itp.)
  2. Prawo jazdy
  3. Międzynarodowe prawo jazdy nie jest wymagane ale wskazane !
  4. Dowód rejestracyjny oraz dokument potwierdzający własność pojazdu.
  5. Ubezpieczenie OC oraz Zielona Karta, która jest jedynym uznawanych w Maroku ubezpieczeniem. Inne dokumenty  ubezpieczeniowe polskich firm ubezpieczeniowych nie są uznawane. Ubezpieczenie można kupić także w Maroku – koszt około 574dh na 10 dni.
  6. Ksero wszystkich dokumentów.
  7. Spis polskich ambasad.
  8. Wizytówki
  9. Drugi portfel na zapasowe dokumenty, pieniądze itd.
  10. Zapasowe kluczyki oraz zapasowy pilot do alarmu.
  11. Wypełniony marokański formularz D16 (będzie tematem osobnego wpisu na blogu).

 Ubezpieczenie

UBEZPIECZENIE. Na czas trwania podróży zalecana jest polisa ubezpieczeniowa obejmująca zwrot kosztów leczenia powstałych w wyniku następstw nieszczęśliwych wypadków. Wskazane jest posiadanie polisy ubezpieczyciela z czynnym całodobowym centrum pomocy, które w przypadku zaistnienia nieszczęśliwego zdarzenia potwierdzi pokrycie kosztów leczenia czy też transportu.

Pieniądze

Waluta miejscowa Dirham. Niewymienialny. Miejscowe przepisy nie wprowadzają specjal­nych restrykcji celnych ani ograniczeń w przywozie dewiz, należy jednak zadeklarować je przy wjeździe. Dirham marokań­ski jest poza Marokiem walutą niewymienialną; obowiązuje suro­wy zakaz wywożenia go za granicę. Na podstawie urzędowego dowodu wymiany można przy wyjeździe ubiegać się o zwrot dewiz w zamian za nie wykorzystane dirhamy.Kurs wymiany : 1, 1 EUR – 11.2 dh,  1USD-8.6dh

Nawigacja i łączność

  1. GPSy
    1. Nawigacja TomTom Rider z mapą Maroka – zasilanie z motocykla + pokrowiec
    2. Nawigacja garmin 60CS z mapą wektorową olaf.de – przelotka do zasilania z motocykla 12V + zapas baterii paluszków
    3. Telefon Nokia E71 z mapą Maroka, ładowarka sieciowa, ładowarka 12V
  1. Przewodniki i mapy
  2. Mapa Rough Marocco skala 1:1000000
  3. Przewodnik – Morocco Overland by Chris Scott
  4. Plan Podróży
  5. Zeszyt i długopis (3)
  6. Walkie Talkie z zapasem baterii

 Niezbędnik/Higiena

  1. Kosmetyczka z wyposażeniem
  2. Apteczka samochodowa
  3. Zestaw leków
  4. Ręczniki szybkoschnące
  5. Papier toaletowy, ręczniki papierowe
  6. Biodegradowalny płyn do mycia naczyń

Ubrania

  1. Kask, gogle
  2. Kurtka i spodnie motocyklowe
  3. Podpinka do kurtki do spodni (?)
  4. Buty motocyklowe
  5. Bielizna na zmianę, zapas skarpet, Kąpielówki
  6. Polar/bluza z długim rękawem
  7. T-shirty
  8. Rękawiczki letnie (2 pary)
  9. Lekkie buty ‚cywilne’ (lepiej pełne niz sandały z uwagi na ryzyko ukąszenia)
  10. Kamizelka odblaskowa
  11. Czapka ! zabezpieczenie przed udarem słonecznym

Obozowanie

  1. Namiot.W naszym przypadku proponuję zabrać dwa namiotu dwuosobowe. Ja już taki mam. Michła zdaje się także. Więc sprawa jest chyba załatwiona.
  2. Śpiwór
  3. Mata samopompująca  lub karimata  lub materac pompowany . Mata zabiera mniej miejsca, jest wygodniejsza, ale trudniejsza w rozkładaniu, podatna na przebicie i cięższa niż karimata. Zasadnicza wadą karimaty jest jej wielkość po złożeniu, co może stanowić problem przy pakowaniu , być może rozwiązaniem jest maly materac dmuchany – waży mało – około 0.5 kg, ma małą objetość po złożeniu a jego napompowanie nie jest tak bardzo uciążliwe. Oczywiście pozostaje kwestia ewentualnego przebicia.
  4. Kuchenka gazowa  z zapasową butlą (myślę, ze jedna kuchenka wystarczy na wszystkich, ja taką mam i zabieram z zapasem naboi)
  5. Garnek 1,2 l z radiatorem – tego też nie ma co powielać.
  6. Kubek turystyczny – to warto powielić.
  7. Jakiś talerzyk/zestaw naczyń turystycznych.
  8. Tabletki do uzdatniania wody (na czarną godzinę) , płyn do naczyń.
  9. Otwieracz do butelek i do konserw, sztućce, scyzoryk
  10. Małe worki na śmieci – nie będziemy zaśmiecać tego pięknego kraju.
  11. Zapaliniczka/krzesiwo

Jedzenie

  1. Zupki jednorazowe, budynie błyskawiczne. Część jedzenia kupowac będziemy na miejscu.
  2. Dania do szybkiego przyrządzania. Zakupy na miejscu jak najbardziej wchodzą w grę.
  3. Pieczywo.
  4. Herbata, kawa, cukier, sól, makaron
  5. Zapas wody (5l)
  6. Zapas wody ognistej do niszczenia flory bakteryjnej i odkarzania organizmu.

Narzędzia i dodatkowe wyposażenie podróżne

  1. WAŻNE: każdy musi mieć przygotowane pasy do załadunku motocykli na przyczepki. Minimum to dwa pasy o długości maks. 5 metrów z naciągiem plus dwa dodatkowe, samozaciskowe do zabezpieczenia tylnego widelca.
  2. Rękawiczki robocze
  3. Podstawowe klucze płaskie, w tym klucze do odkręcenia piast kół w razie przebicia opony/srubokręt płaski/krzyżowy/torx
  4. Zestaw kołków – jeśli masz opony bezdętkowe
  5. Nabój ze sprężonym powietrzem
  6. Zapasowe zaworki do opon
  7. Olej na dolewki
  8. Zapasowa żarowka (przód)
  9. Zapasowa klamka sprzęgła
  10. Pasy ściągające do bagażu/”pajączek”
  11. Manometr (sprawdzaj co jakiś czas ciśnienie w oponach!)
  12. Kleje:poxipol/”kropelka”/kit epoksydowy
  13. Mała tubka smaru/mały WD40
  14. Zapasowa świeca
  15. Rurka plastikowa do paliwa/naprawy/przetaczanie paliwa/zaciski do przewodu paliwowego
  16. Taśma izolacyjna wzmacniana
  17. kable elektryczne i złączki do wyk. prowizorycznych napraw
  18. kable do odpalania z drugiego akumulatora (L=2m)
  19. Linka sprzęgła (o ile sprzęgło nie jest hydrauliczne)
  20. Latarka/latarka czołowa
  21. Uniwersalna ściereczka np. do wycierania szybki w kasku. Płyn do zmywania szyby.
  22. Pasy mocujące, pajączek, torba wodoodporna
  23. Kłódka na tarczę hamulcową
  24. Instrukcja obsługi do motocykla

 Inne

  1. Zatyczki do uszu – w długiej trasie bezcenne. Pamiętajcie o tym, że zatyczki zużywają się. Weźcie ich więc wiecej. No chyba, że lubicie używac używanych 🙂
  2. Drobiazgi na upominki: plakietki, znaczki, breloczki, którymi można się na trasie odwdzięczyć za gościnę czy pomoc.
  3. Aparat fotograficzny – a do niego zapasowe karty pamięci, filtry, baterie, obiektywy, torba ochronna,
  4. Ekspander zwany pajączkiem – zestaw gumowych linek pomocnych przy mocowaniu bagażu.
  5. Telefon – koniecznie z uaktywnionym roamingiem, do tego zapisane gdzieś kody PIN i PUK, ładowarka. Dobrze jest mieć telefon bez simlocka. Można wtedy kupić na miejscu kartę prepaid – połączenia lokalne wyjdą wówczas sporo taniej. Sieci komórkowe działają w Maroku bardzo dobrze wokół miast. W terenie jest z tym różnie.
  6. Plecak dzienny – przydatny przy zwiedzaniu czy zakupach (wprawdzie nie planujemy tego zbyt wiele, ale jeśli macie tzw. Camel back’a – czyli plecak z pojemnikiem na wodę, to jest to dobra rzecz na przejazdy przez gorące kraje.
  7. Kufry / torba bagażowa / sakwy – do wyboru, w zależności od stylu podróżowania i zasobności portfela. Duże kufry boczne znacząco zwiększają szerokość motocykla uniemożliwiając sprawne manewrowanie na zatłoczonych drogach. Niezależnie od wybranego rozwiązania zwróć uwagę na jego wodoodporność. Wewnątrz kufra warto umieścić zawieszkę z nazwiskiem, adresem i telefonem.

Zarys trasy

  • Dzień -1. Wieczorne spotkanie w miejscu zbiórki
  • Dzień 1. i 2. Przejazd z miejsca zbiórki do Almerii w Hiszpanii.
  • Dzień 3. Przejazd z Almerii do Algeciras przez Sierra Nevada.
  • Dzień 4. Przeprawa do Maroka  i rozpoczęcie objazdu.
  • Dzień  5-14. Objazd Maroka.
  • Dzień 15 – Przejazd z Algeciras do Almerii, przesiadka na samochody.,
  • Dzien 16. Przejazd do Niemiec
  • Dzien 17 Dotarcie do domów w Polsce.

Dzień 0

Miejsce zbiórki przed startem w trasę (do ustalenia). Uczestnicy wycieczki zbierają się wieczorem w miejscu zbiorki (do ustalenia gdzie). Proponuję mój dom. Możecie się tu zjechać w wieczór przed wyruszeniem w trasę.  Na nocleg wszyscy się pomieszczą.  Baza garażowa też jest na tyle duża, by spokojnie  i bez stresu zapakować motocykle na przyczepki i ruszyć w trasę. Za tą lokalizacją przemawia także to, że jest po drodze do Hiszpanii. Do autostrady mamy 40 km. Michał ma do mnie 300 km. Darek ma 200. Tomek 60. No chyba, że jego przejmiemy po drodze.  Poza tym napewno wykorzystamy mój samochód.

Dzień 1

Nasze miejsce docelowe to port w Algeciras w Hiszpanii. Dlaczego tam ? Najkrótsze połączenie promowe (tylko około 40 minut), najtańsze (od 70 euro w obie strony za motocykl i kierowcę), najwięcej rejsów w ciągu dnia (nawet kilkanaście połączeń). Nie musimy kupować biletów wcześniej. Kupimy na miejscu. Szczegóły znajdziecie dalej. Wroćmy jednak do trasy. Mamy do pokonania około 3200 km  – dwa dni samochodem i jeden dzien na dwoch kółkach. Ruszamy wcześnie rano z miejsca zbiórki. 40 km dojazdu do autostrady A4 i śmigamy tak daleko, jak się da. Zakładam, że pokonamy około 1600 km zanim padniemy.  Z przyczepką tempo jazdy będzie niestety powolne ! Musimy zakładać prędkość maksymalną 100 km/h.

Proponuję krótki nocleg w samochodzie, na parkingu przydrożnym na francuskiej autostradzie w okolicach Montelimar. Oszczędzamy czas. Nie ma obawa o motocykle i jedziemy dalej.

Dzień 2

Trasa Montelimar – Almeria. Około 1300 km.

Po dojeździe do Almerii znajdujemy niedrogi hotel i parking, gdzie możemy pozostawić samochody i przyczepki na około 2 tygodnie. Wieczorem przygotowujemy sprzęty do porannego wyruszenia w trasę i udajemy się na zasłużony wypoczynek w hotelu.

Dzień 3

Sierra Nevada

Plan na ten dzień to dotrzeć do portu w Algeciras po drodze przemierzając przepiękne góry Sierra Nevada (przełęcze !)  i odwiedzając  Granadę oraz ulubione miasto Hemingway’a – Rondę.  Raczej jazda  niż zatrzymywanie się. Do pokonania spory dystans – 525  km

Dojeżdżamy do Algeciras – tani hotel, podsumowanie dnia w tradycyjny sposób i lulu.

Granada

Dzień 4

Pobudka, przejazd do portu w Algeciras. Kupno biletów (jaka linia to temat osobnego wpisu). Przeprawa promem przez cieśninę (około 40 minut) – dopływamy do Ceuty, która jest hiszpańska enklawą w Afryce. To nam oszczędza zamieszania w porcie. Wypakowujemy sprzęty i udajemy się do przejścia granicznego pomiędzy Hiszpanią i Marokiem w  miejscowości – Fnideq. To dystans kilku kilometów. Formalności na granicy, wymiana pieniędzy i ewentualne wykupienie ubezpieczenia na Maroko zabierze nam około 2 godzin. No i zaczynamy.

Ruszamy na południe do miejscowości Tetouan (42 km) drogą A6. W Tetouan wjeżdżamy na trasę N2/N13 w cały czas zmierzając „na dół” docieramy do Chefchaouen (Szefszawan). Malowniczego misateczka w górach Rif słynących z upraw marihuany. Ten odcinek to 59 km. Dalej kierujemy się na południowy wschód trasa N13 i coraz bardziej krętą drogę przez wschodnią część gór Rif jedziemy do Ouezzane (Kwazane) – około 60 km.

Jeśli czas nam pozwoli, kontynuujemy jazdę na południe drogą N13 i przez Ain-Defali, Moulay-Idriss docieramy do Meknesu, gdzie szukamy noclegu po przejechaniu kolejnych około 140 km. Po drodze miniemy starożytne rzymskie Volubilis.

Podsumowując: tego dnia powinniśmy pokonać cieśninę oraz 300 kilometrów w Maroku docierając na nocleg w Meknes. Awaryjne nocujemy w Ouezzane o 140 kilometrów bliżej.

Szefszawan
Volubilis

Dzień 5

Ruszamy z Meknes na południe, aby pierwszy raz zmierzyć się z Górami Atlas. Drogą N13 docieramy do El-Hajeb, potem R707 do Ifrane, przez przełęcz Tizi-n-Tretten, miejscowosć Mischliffen do drogi R13 i dalej na południe przez Timahdite, przełęcz Col du Zad do Midelt (219 km). W Midelt obiadek i jazda dalej trasą N13 na południowy-wschód przez Rich, Er-rachidiado Erfoud (234 km), gdzie będziemy nocować. Tego dnia przejedziemy około 450 km. Erfoud, ne obrzeżach Sahary,  będzie bazą wypadową przed wyjazdem na wydmy Erg Chebbi. Nocleg w znalezionym hotelu. Kolejne noclegi juz w namiotach.

Dzień 6

Rano robimy solidne zapasy wody i paliwa i ruszamy na wydmy Erg Chebbi. Droga R702 po około 50 km docieramy do dużego „składu piasku”. Trochę fotek i ruszamy na zachód w kierunku Rissani, gdzie wpadamy na N12. Jedziemy do Alnif, gdzie skręcamy na północ przez Tizi-n-Ismarene i Tizi-n’Boujou do drogi N10 do Tinerhir (około 270km). Z Tinerhir ruszamy na północ przez wąwóz Todra do miejscowości Agoudal drogą R703, po drodze zaliczamy przełęcz Tizi-Tirherhouzine (2700 m n.p.m.) – odcinek około 100 km nieco gorszymi drogami. W okolicach Agoudal rozbijamy obóz na noc. Razem 370 km.

Dzień 7

Ruszamy z Agoudal drogą R704 na południowy-zachód do miejscowości Boumalne-du-Dades. Po drodze mijamy wąwóz rzeki Dades. Trasa dosyć trudna – około 150 km. Nocleg w Boumalne-du-Dades.

Dzień 8

Ruszamy z Boumalne-du-Dades drogą N10 na południowy-zachód do Skoura i Quarzazate, a z tamtąd na północny-zachód drogą N9 do Marakeszu. Po drodze przebijamy się przez Atlas, w okolicach Aguelmouse odbijamy na chwilę by wjechać na przełęcz Tizi-n-Tichka (2260 m n.p.m.). Do przejechania dobrymi drogami mamy 315 km. Nocleg w Marrakeszu.

Dzień 9

Ruszamy z Marrakeszu w stronę Meknesu drogą N8 na północny-wschód. Mijamy El-Kelaa-des-Sraghna, Beni-Mellal, Kasba-Tadla, Khenifra Azrou i docieramy do Meknesu na nocleg. Trasa 457 km.

Dzień 10

Ruszamy z Meknesu do Fezu drogą N6 (60km). Zwiedzamy Fez i potem droga N8 ruszamy na północ przez góry rif do El Jabha nad Morzem Śródziemnym (230 km). Tam znajdujemy piękna plażę i oddajemy się urokom kapieli morskich.

 Dzień 11

Z El-jabha jedziemy do Ceuty wzdłuż morza. Do pokonania droga N16 mamy okolo 160 km. Potem granica, prom, Algeciras i nocleg w Hiszpanii.

Dzień 12-13-14

Jeśli popatrzycie na 1.,2. i 3. dzień naszje podróży tylko w odwrotnej kolejności, to trasa powrotna jest Wam znana.

3 Comments Add yours

  1. stalek pisze:

    Widzę, że przygotowania idą profesjonalnie i pełną parą 🙂
    Trzymam za Was kciuki. Szkoda, że moja FJR-ka nie jeździ po piachu 🙂
    … chociaż – hmm jeszcze nie próbowałem 🙂
    pozdrawiam
    Alek

    Polubienie

    1. akospl pisze:

      Mam nadzieję, że tak jest faktycznie. Ja już się nie mogę doczekać. Prawie wszystko mam dopięte. A jak tam Twoja wyprawa na Nordkapp ? Udało się ? jak to zniósł Twój Pasażer ?

      Polubienie

      1. stalek pisze:

        Tym razem to była Norwegia Południowa czyli okolice Stavanger i Bergen. Wyprawa się udała. Pogoda mieszana. W okolicach Bergen leje prawie cały rok i to się sprawdziło 🙂
        Pasażer przeszedł małą szkołę życia – ale spisał się dzielnie. Będzie miał co opowiadać w szkole :). Zrobiliśmy 4200km w 9 dni (Wroc, Ystad, Oslo, Stavanger, Bargen, Odda, Kristiansand, Skagen (Dania), Legoland i do domu) . Oprócz jazdy zwiedziliśmy kilka miejsc „z buta”. Jak będzie okazja to pokażę Ci fotoksiążkę z wyjazdu.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s